01 idea

Bliskość natury jest
dla mnie najważniejsza.

Daje poczucie bezpieczeństwa, oddechu i normalności w codziennym pędzie życia. Natura jest dla mnie odskocznią i przeciwwagą do nowoczesności.

02 otoczenie

Kopiec to po pierwsze moje rodzinne strony, a po drugie to piękne i unikatowe miejsce.

Piękna, spokojna wieś oddalona od Częstochowy zaledwie o 8-9 kilometrów. Ze względu na znajdujące się tu stawy, mieszkańcy nazywają ją „małymi Mazurami”. W dodatku to miejsce z bogatą historią.

Ja te tereny znam od dziecka, tu się wychowałem, niedaleko jest mój dom rodzinny. W tych stawach kąpaliśmy się w każde wakacje. W trzcinach budowaliśmy sobie szałasy, a na drzewach domki. Dzisiaj patrzę z innej perspektywy, pod innym kątem na tę rzeczywistość.

Ważna jest dla mnie przestrzeń. Kopiec to jest wieś, w której nie ma zwartej zabudowy. Można tu swobodnie oddychać i popatrzeć w dal.

Nie wyobrażam sobie tego domu w mieście. Na pewno przyciągałby uwagę, ale wyglądałby tam groteskowo. Natomiast tutaj jest w swoim naturalnym otoczeniu. Ten dom jest tu wpisany.

03 forma

Na początku był pomysł stworzenia parterowego domu, który będzie przypominał… łódź. Parterowy z dwóch powodów: po pierwsze, bo jest wygodny do mieszkania, a po drugie - chciałem, żeby był rozłożysty. Dzięki temu będę mógł uzyskać efekt żagli. Udało mi się to zrobić. Kolejnym elementem, który mi się nasunął projektując tę łódź i analizując otoczenie, była naturalnie trzcina.